I oto kolejna dwufazowa odżywka wykończona... Jak zapewne część z Was wie, jestem nieszczęśliwą posiadaczką suchych, zniszczonych i plączących się włosów. Dlatego też chwytam się wszelkich sposobów poprawy ich kondycji. Kiedy zaproponowano mi współpracę z marką Cece of Sweden, ucieszyłam się, gdy zobaczyłam taką dwufazówkę w ich ofercie. Ale do rzeczy...
Opakowanie: Odżywka mieści się w plastikowej, przezroczystej buteleczce, o pojemności 200ml. Wyposażona jest w wygodny, niezacinający się atomizer.
Konsystencja/zapach: Konsystencja kosmetyku jest wodnista, podzielona na dwie fazy, w związku z czym należy co jakiś czas mocno wstrząsnąć opakowaniem podczas użytkowania. Zapach jest delikatny, przypominający standardowe drogeryjne jedwabie. Po aplikacji znika bardzo szybko.
Działanie: Odżywka doskonale zwalcza problem rozczesywania włosów po umyciu, przy okazji lekko je zmiękczając i nabłyszczając. Widoczne jest również delikatne wygładzenie. Kosmetyk do pewnego stopnia zapobiega puszeniu, lecz przy wilgotniejszej pogodzie sobie nie radzi. Niestety wbrew obietnicom producenta, produkt nie nawilża, a na odbudowę nawet nie liczyłam.
Inne: Spray jest dość wydajny, gdyż wystarczył mi na około 2 miesiące regularnego stosowania. Jest to kosmetyk dość przyjemny, lecz nie czyni cudów.
Jeśli macie ochotę zapoznać się z ofertą kosmetyków Cece of Sweden zapraszam tutaj:
Pojemność: 200ml
Cena: 22zł
Plusy:
+ wygodne opakowanie
+ delikatny zapach
+ ułatwia rozczesywanie
+ lekko zmiękcza i nabłyszcza
Minusy:
- nie nawilża
- nie do końca radzi sobie z puszeniem
- nie odbudowuje
Chciałabym zaznaczyć, iż kwestia współpracy nie miała absolutnie żadnego wpływu na moją opinię.














